Wycieczka do Trójmiasta

  27 maja 2013 r. o godzinie 6.50 uczniowie klasy pierwszej „a”, pierwszej „b” i drugiej „a” wraz z wychowawcami panią Marzeną Krasuską, panem Ryszardem Bończykiem oraz panią Renatą Ciesielską wyruszyli na trzydniową wycieczkę do Trójmiasta. Podróż wygodnym, klimatyzowanym autokarem upłynęła  na 
słuchaniu miłych dla ucha dźwięków i rozmowach. Po kilkugodzinnej podróży, wszyscy szczęśliwie dotarli do Malborka, gdzie wraz z przewodnikiem zwiedzili zamek krzyżacki. Około godziny siedemnastej we wspaniałych nastrojach dojechaliśmy do pensjonatu „Baron” w Sztutowie. Pięknie położony obiekt gwarantował bardzo dobre warunki wypoczynku. Największą atrakcją był kryty i otwarty basen oraz boiska do gry w piłkę siatkową, nożną, a także miejsca do gry w ping-ponga i cymbergaja i ładne pokoje. Po zakwaterowaniu i spożyciu smacznej obiadokolacji przywitaliśmy się z morzem, wysłuchaliśmy prelekcji o historii bursztynu i wspaniale bawiliśmy się przy ognisku, a później relaksowaliśmy się w pięknym krytym basenie.
       Rano po zjedzeniu śniadania udaliśmy się do Gdańska. Wspaniała pani przewodnik pokazała nam najciekawsze atrakcje tego miasta.  Chodziliśmy historycznymi uliczkami, podziwiając wystawy pełne bursztynowych wyrobów,  oglądaliśmy Dwór Artusa – niegdyś miejsce spotkań rycerstwa i patrycjatu – i znajdujący się przed nim pomnik Neptuna. Byliśmy zauroczeni pięknymi, bogato zdobionymi gdańskimi kamienicami. Niesamowite wrażenie zrobiła na nas Bazylika Mariacka Wniebowzięcia NMP – dzieło architektury gotyckiej, największa ceglana budowla sakralna na świecie, licząca 105,5 m długości, mieszcząca w swoim wnętrzu 25 000 osób. Spacerowaliśmy jedną z najbardziej reprezentacyjnych ulic Gdańska, Długim Pobrzeżem, ciągnącym się wzdłuż Motławy. Dominującym akcentem panoramy był Wielki Żuraw i pierwszy zbudowany w Polsce – parowiec Sołdek. 
Następnie pojechaliśmy do Gdyni. Tam mogliśmy podziwiać niszczyciel ORP „Błyskawica”. Jest to polski niszczyciel typu Grom wprowadzony do służby w 1937 r., a od 1976 r. pełniący rolę okrętu-muzeum. Jest to jedyny ocalały polski okręt zbudowany przed II wojną światową oraz najstarszy na świecie wciąż istniejący niszczyciel. Następnie spacerując Skwerem Kościuszki podziwialiśmy zacumowany tam żaglowiec „Dar Pomorza”, na którym w latach 1986-87 okrążono kulę ziemską wokół przylądka Horn. Później udaliśmy się w kierunku plaży, by pospacerować wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Kolejnym punktem wycieczki był 
 Sopot, gdzie podziwialiśmy słynna ulicę Bohaterów Monte Casino, tzw. Monciak i udaliśmy się na spacer po najdłuższym drewnianym molo w Europie. Po tak 
intensywnym i wyczerpującym dniu wszyscy chętnie wrócili do pensjonatu, gdzie po zjedzeniu kolacji i krótkim odpoczynku relaksowali się na basenie. 
    Następnego dnia po zjedzeniu śniadania i spakowania bagaży ruszyliśmy do Muzeum
 Stutthof w Sztutowie – muzeum utworzone staraniem byłych więźniów 
KL Stutthof w 1962 r. Muzeum jest zorganizowane na części dawnego obozu (ok. 20 ha). Wśród najważniejszych jego zabytków jest częściowo zachowany Stary Obóz, komora gazowa, komendantura wraz z garażami, przestrzeń ogrodów warzywnych i szklarni. Teren miejsca pamięci obejmuje także rekonstrukcję krematoriów, puste już dziś pola tzw. Nowego Obozu i Obozu Żydowskiego, a także pomnik monumentalny autorstwa Wiktora Tołkina. Szczególnie bogate są zgromadzone i przechowywane archiwa poobozowe. Na terenie Muzeum zainstalowana jest stała wystawa główna. Są też organizowane wystawy czasowe.  Wysłuchaliśmy opowieści przewodnika o zamordowanych w obozie patriotach polskich, oddaliśmy im hołd minutą ciszy. Następnie pojechaliśmy na słoneczną plażę, która tak bardzo kontrastowała z obrazem obozu koncentracyjnego.

          W drodze powrotnej wzięliśmy udział w sprawdzianie wiedzy o miejscach zwiedzanych. Konkurs wygrał Filip Przepiera, uczeń klasy pierwszej „b”.
Wróciliśmy do Pecnej 29 maja 2013 r. około godziny 19.30 zmęczeni, ale zadowoleni. Jednym słowem 
naszą eskapadę z pewnością można podsumować następująco: podróże kształcą.

 

                                                                     Marzena Krasuska

Fotoreportaż